#25

Kiedy widzisz odjeżdżającą spod szpitala eNkę i uświadamiasz sobie, że jutro ta sama eNka może przyjechać do Ciebie i Twojego maleństwa, uświadamiasz sobie jak marnie jest z Twoją skorupą dzielnej babki. Wiesz, że jeśli się tak zdarzy, to będzie wyjście najlepsze dla Twojego dziecka, ale czujesz też to, co pewnie czuje w tym momencie matka, która zamknęła drzwi karetki za swoim dwudniowym szkrabem.
W takich chwilach jeszcze mocniej czuję ten ogrom miłości, który we mnie siedzi od kiedy mam dzieci. I ten okropny strach, który już do końca życia będzie mi towarzyszył w każdej chwili.

image

#25