#32

Wyobraź sobie, że kładziesz swoje dziecko spać jak zawsze. Wypiło wieczorne mleko, wytuliło się, posłało Ci jeszcze  senny uśmiech,  przytuliło się do ukochanej zabawki i zasnęło. Jak codzień. Ty jeszcze się krzątasz,  może usypiasz starszaka, albo szykujesz kolację. Dom ogarnia cisza, niby spokój, ale coś Co mówi żeby zajrzeć do malucha. Wchodzisz cicho do sypialni, świecisz małą lampką i widzisz swoje dziecko w nienaturalnej pozycji. Może jest wtulone w poduszki, może tylko w pluszaki, albo ochraniacz łóżeczka. Podnosisz swoje maleństwo żeby je ułożyć w wygodniejszej pozycji, ale w rękach masz szmacianą lalkę, małe ciałko przelewa się przez Twoje dłonie, główka leci we wszystkie strony, biegniesz w jaśniejsze miejsce i widzisz siną skórę, nieobecne oczy. Nie chcesz tak myśleć ale czujesz, że Twoje ukochane dziecko umiera, boisz się jak nigdy się nie bałaś, czas oczekiwania na pogotowie trwa całą wieczność… Nie chcesz sobie wyobrażać, że zamiast zajrzeć do sypialni, najpierw poszłaś pod szybki prysznic. 

U nas to nie poduszki były winne, Lisica jest już silna i bardzo sprawna, nawet przez sen poradziłaby sobie z poduszkami. Ale młodsze dzieci, mniej sprawne, słabsze, mogą nie poradzić sobie nawet z małym misiem. 

Jak szaleni dbamy o zdrową dietę naszych dzieci, bezpieczne zabawki, przyjazne place zabaw, a koszmary mogą na nas czyhać w najspokojniejszym miejscu. 

Lubisz Jeża i Lisicę? Podziel się nami ze światem. I pamiętaj, że dużo więcej nas na  Facebooku. 

Reklamy
#32