#27

Mniej więcej od maja nasze życie zahacza o zupełnie nieznane nam dotąd obszary. Od 18 sierpnia jesteśmy częścią społeczności w której mimo wielkiej sympatii, wsparcia i serdeczności króluje strach, konieczność walki i ciągłe wyczekiwanie. Kiedy u nas jest wszystko w porządku, z niepokojem śledzimy losy innych. Przez 2.5 miesiąca naszej wspólnej historii większość opowieści napawała optymizmem. Ostatnie dni i kolejne informacje o maluchach, którym się nie udało, przypomniały mi, że te nasze nowe znajomości to nie tylko ploteczki o szpitalnym personelu i okołodzieciowych sprawach.
Czytam różne blogi. O wychowaniu, jedzeniu, zabawach. Wszędzie, gdzie są dzieci, jest beztrosko i radośnie. Wszędzie królują pastelowe kolory, gumy balonowe i uśmiechy. A mi po głowie chodzą tylko te maluchy.
Jeśli miałabym Ci czegoś dziś życzyć, to właśnie tej beztroski. Tego uśmiechu i pastelowych barw.
A Wam, rodzice z naszego małego świata, dziękuję że jesteście. I że zawsze możemy na siebie liczyć.

image

image

image

Lubisz Jeża i Lisicę? Poślij nas w świat, zostaw po sobie znak i zaglądaj na naszego facebooka (tam nas zdecydowanie więcej).

#27